English version English | Zobacz panoramy: Panorama Dworku    Panorama Koscioła |
Szukaj
Muzeum Okręgowe w Koninie
 
 

Gościmy

Odwiedza nas 25 gości

Zamów biuletyn






Strona główna arrow Muzeum Chełmno
Muzeum w Chełmnie PDF Drukuj Email
Wpisał: Łucja Pawlicka Nowak   
Spis treści
Muzeum w Chełmnie
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Strona 5


Kliknij na obrazek aby go powiększyć
Kliknij na obrazek aby go powiększyć

Plan sytuacyjny wykopów archeologicznych na terenie byłego obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem
(Kliknij na obrazek aby powiększyć)

Plan sytuacyjny - rzut piwnicy pałacu w Chełmnie nad Nerem

(Kliknij na obrazek aby powiększyć)


b. Odsłanianie reliktów pałacu i badania na terenie byłego parku i ogrodów.
Pałac. W pierwszym etapie badań, najważniejszą sprawą było zlokalizowanie reliktów pałacu. Dobre przygotowanie do badań pozwoliło już w pierwszym sezonie prowadzenia prac osiągnąć sukces, w postaci odsłonięcia korytarza przebiegającego centralnie przez poziom piwnic pałacu (32,80 m). Na podstawie relacji uciekinierów z Chełmna oraz relacji innych więźniów i oprawców stwierdzić można, że tym korytarzem ofiary odbywały ostatnią drogę do samochodu gazowego.

Pałac zbudowany został na osi NW-SE, ustalono jego wymiary: długość jego wyniosła 41,65 m., zaś szerokość 13,68 m. Na całej długości piwnicznego korytarza (szer.1,20 m) znajdowano fragmenty detali architektonicznych. Usytuowanie pałacu na skarpie narzucało odmienny charakter piwnic w jego partii południowej. Od strony Neru piwnice były wyżej posadowione, miały okna, były dobrze doświetlone.Z kolei ciąg piwnic od strony dziedzińca posiadał tylko małe okienka, część z nich była ich pozbawiona. Piwnice te przed wojną miały charakter gospodarczy, przechowywano w nich warzywa, opał. W czasie funkcjonowania ośrodka nocowali tu robotnicy-grabarze. Znaleziono tam rzeczy należące do nich, były to: sztućce, metalowe kubki, buteleczki po lekarstwach, ogarki świec. W skrajnej północno zachodniej piwnicy odkryto fragmenty "balonów", wielkich szklanych butli wykonanych z brunatnego szkła, najprawdopodobniej służących do przechowywania substancji chemicznych. W piwnicach od strony południowej pracowali więźniowie rzemieślnicy, krawcy i szewcy. Na podstawie analizy jakości i ilości znalezisk w tej części piwnic przypuszczać można, że znajdowały się tam 3 warsztaty krawieckie i 2 szewskie. Znaleziono w nich m.in.: naparstki, fragment miary krawieckiej, narzędzia szewskie, skrawki skóry. Na szczególna uwagę zasługuje zespół zabytków z jednej z piwnic w której pracował szewc, oprócz zestawu narzędzi znaleziono w niej zgniecioną męską złotą obrączkę w której znajdował się damski sygnet (wsunięte pomiędzy cegły ściany działowej),fragment protezy żuchwy z wyrytą hebrajska datą
 portmonetka
5701 (1941) drugi miesiąc po 28 Rosh-Hashana. Od strony południowej, do pałacu prowadziło wejście przez wysoki taras z podestem umieszczonym ponad poziomem okien piwnic.

W wykopie usytuowanym w pobliżu pałacowego tarasu wystąpiły znaczne ilości fragmentów butelek po piwie pochodzących przede wszystkim z Triestu, najprawdopodobniej był to ślad wypoczynku na tarasie funkcjonariuszy komanda.

Bardzo ważną sprawą w funkcjonowaniu pałacu, jako istotnej części tragicznej machiny śmierci były ciągi komunikacyjne i wejścia. Tak, od strony dziedzińca znajdowały się dwa wejścia z których wschodnie był kilkakrotnie przebudowane, najprawdopodobniej było ono najważniejsze, bo zapewniało komunikację w całym pałacu, to jest zejście do piwnic i części gospodarczej, która znajdowała się we wschodnim jego skrzydle. Wejście zachodnie w czasach świetności pałacu zapewniało komunikację w części reprezentacyjnej budynku. W każdym ze szczytów, były wejścia na poziomie piwnic, od wschodu znajdowało się wejście gospodarcze. W szczycie zachodnim było wejście łączące piwniczny korytarz z wejściem wschodnim od strony dziedzińca, oraz pośrednio z zachodnim. Ten ciąg komunikacyjny był najważniejszy w przemyślanym przez oprawców planie uśmiercania ofiar. Wyznaczał on ich ostatnią drogę, od znajdującej się na parterze, pobliżu klatki schodowej, sali w której się rozbierali do wąskiego piwnicznego korytarza i przez dostawioną do zachodniego piwnicznego wyjścia rampę do samochodów gazowych.

Za wejściem wschodnim (od dziedzińca) odkryto fragment klatki schodowej prowadzącej do piwnicy siedmioma betonowymi schodami szer. 1 m Schody skręcały lekko w lewo, w wąski półtorametrowy korytarzyk, który prowadził do sieni o szerokości 3 m i długości 6 m, w połowie jej długości z prawej strony znajdowała się wąska piwnica o wymiarach 1,5x5,6 m, z lewej była kwadratowa piwnica (4,65x4,70 m) z betonową posadzką, z której przechodziło się do pionu komunikacyjnego, najprawdopodobniej związanego z gospodarczą partią pałacu. Świadczą o tym, oprócz relacji ludzi pamiętających pałac, prymitywna gliniana posadzka, nietynkowane zejście do niższego poziomu piwnicy- lodowni w południowej części pałacu, po ceglanych schodach, szerokości około 90 cm. Do tej partii pałacu prowadziło osobne wejście w szczycie wschodnim, z jego lewej strony znajdowała się niewielka komórka. Podczas jej odsłaniania znaleziono szkielet niemowlęcia, którego wiek został określony na 0-3 miesięcy. Obok szczątków dziecka leżała platerowana łyżeczka i składany pamiątkowy nóż sobotni z Karlsbadu w oprawie z masy perłowej i napisem hebrajskim "czcij szabat". Przypuszczać tylko można, że ktoś próbował ratować dziecko.

 Nieśmiertelnik1
W zachowanych fragmentach ścian, w zachodniej części piwnic, zaobserwowano ślady materiału wybuchowego używanego w górnictwie. W jednym przypadku zachował się fragment lontu.
Przed reliktami pałacu, od strony południowej, w miejscu, gdzie wyrzucano z okien rzeczy ofiar, znaleziono wiele drobnych przedmiotów, które wypadały z kieszeni, odpadały od odzieży. Do najcenniejszych znalezisk należy: wygięta połowa blaszki jenieckiej z numerem 1876 Stalag II A (był to obóz dla szeregowców i podoficerów w miejscowości  Neubrandenburg), która należała do Dawida Anszulowskiego zamieszkałego przed 01.09.1939 r. w Nieszawie. 01.03.1940 r. Dawid Anszulowski został przeniesiony do Stalagu IID Stargard. Wśród wielu innych znalezionych tam przedmiotów na wyróżnienie zasługują: odznaka wiedeńskiego klubu sportowego "HAKOAH" (SIŁA), ebonitowy pojemnik ze szklanym wkładem na jodynę z wojskowej apteczki, srebrny naparstek zdobiony ornamentem meandrowym i karneolem (?). szminka firmy J.Szach z Warszawy. broszka w kształcie róży z kości słoniowej, fragment pamiątkowego lusterka z Krynicy, damska portmonetka z posklejanymi, wyciętymi kuponami z kartek żywnościowych (nie z getta), z czytelnym kuponem na 10 gramów chleba (ważność od 20.10 do 16.11.1941) i czerwonym ebonitowym serduszkiem z miniaturową podkówką.
 Pogrzeb szczątków

Odkrycie szczątków ludzkich
Sezon badawczy w 1998 roku zakończono w październiku wstrząsającym odkryciem, wtórnie pogrzebanych szczątków ludzkich. Odsłonięto je w sondażu zlokalizowanym na północ od południowo-wschodniego narożnika pałacu. W jednym miejscu pochowane były fragmenty szczątków dwu mężczyzn, w drugim fragment szkieletu mężczyzny bez głowy i kości podudzi. W pobliżu miejsca tego pochówku podczas badań prowadzonych w 2001 roku znaleziono cały nieśmiertelnik z obozu jenieckiego. Należał on do Henryka Pfeffera, syna Moszka i Marii z domu Kupfer, urodzonego w Łodzi 23.09.1914 r. Przed wybuchem wojny zamieszkałego w Łodzi przy ulicy Smugowej 10. W wojsku miał stopień strzelca, służył w 10 pp. W Górze Kalwarii 9 września 1939 r. dostał się do niewoli. W spisie mieszkańców getta łódzkiego występuje pod imieniem Hersz, z zawodu był zecerem. W getcie kilkakrotnie się przeprowadzał, początkowo mieszkał przy ulicy Koszykowej 14, następnie przeniósł się do mieszkania nr 14 przy ulicy Aleksandrowskiej 33 (21.06.1941), od 27.10.1941 mieszkał na Aleksandrowskiej 37. Dalszych informacji dotyczącej jego losów nie mamy, nie wiemy, kiedy, jakim transportem dostał się do Chełmna. Za każdym znalezionym w Chełmnie przedmiotem stoi człowiek, jego tragedia, jednakże mało znalazło się rzeczy, które tak dokładnie identyfikują ofiary.
 Nieśmiertelnik2

Szczątki ludzkie pochowane zostały w płytkich wkopach, przysypane były ziemią z ułamkami gruzu. Ponadto w wypełniskach wkopów znalazły się fragmenty przedmiotów związanych z funkcjonowaniem ośrodka. W sondażu zlokalizowany za południową szczytową ścianą spichlerza znaleziono fragment ludzkiej kości udowej. Znaleziska te potwierdzałyby wersję tragicznych wydarzeń związanych z wysadzeniem pałacu z więźniami. Wśród miejscowej ludności krążyły opowieści o tym, że do pałacu dowieziono ludzi w przeddzień wybuchu, ale nie zauważono samochodu jadącego do lasu. O pochówkach szczątków ludzkich z terenu pałacu wspominał również Szymon Srebrnik jeden z nielicznych świadków Chełmna, któremu udało się przeżyć II fazę obozu.
Odsłonięte szczątki, łącznie z niemowlęcym zostały uroczyście pochowane pod Ścianą Pamięci na terenie cmentarzyska 18 listopada 1998 r.

c. Badania na terenie parku i ogrodów.
Jamy śmietniskowe.

Powojenne badania sędziego Władysława Bednarza, relacje mieszkańców Chełmna, zeznanie Bruno Izraela wskazywały, że ślady funkcjonowania ośrodka nie skupiały się wyłącznie przy pałacu i spichlerzu, że znajdziemy je na całej powierzchni dawnego parku i ogrodów. Część rzeczy (dokumenty, zdjęcia, bezwartościowe przedmioty) palono w większych jamach, przede wszystkim w jamie (nr 4) położonej na zachód od spichlerza. Rozważano jaką zastosować metodę badawczą do rozpoznania liczącej ponad 3 ha powierzchni parku i ogrodów. Teren był trudny, zarośnięty na obrzeżach, częściowo pokryty betonowymi płytami, zabudowany barakami. W obawie przed przeoczeniem drobnych, nieczytelnych w małych przekrojach świdrów śladów, zrezygnowano ze stosowania wierceń, wybrano metodę zakładania siatki sondaży przecinających krzyżowo cały teren. Dodatkowo przed założeniem sondaży analizowano wszystkie dane pozyskane z zeznań świadków i relacji starszych mieszkańców Chełmna i okolic. Dzięki temu odkryto 9 jam śmietniskowych.
Jamy, w których zakopywano rzeczy bezużyteczne dla oprawców, zarówno w pierwszym jak i w drugim okresie funkcjonowania ośrodka stanowią ważny i charakterystyczny element jego historii. W trakcie ich eksploracji uzyskano znaczne ilości materiału zabytkowego, niestety bezpowrotnie ginął tak istotny dokument w terenie, jakim była sama jama. Postanowiono rozważyć możliwość pozostawienia jednej z nich jako elementu naturalnej ekspozycji w terenie. W tym celu wyeksplorowano ją częściowo, tak, że zwiedzający może dostrzec jej kształt, głębokość i zawartość.
Zawartość jam dostarczyła niezwykle bogaty materiał poznawczy, który pozwala na bliższą identyfikację ofiar. Między innymi na jego podstawie możemy określić z jakiego okresu funkcjonowania ośrodka pochodzą, z jakimi transportami możemy je łączyć. Część z nich łączyć można z rzemieślnikami pracującymi w spichlerzu w drugiej fazie funkcjonowania ośrodka. Jamy te w większości zostały zlokalizowane w drugim sezonie badawczym w 1998 roku, kiedy cały teren byłego majątku przecięto wykopami sondażowymi. Ziemia ze wszystkich jam była przepłukiwana i przesiewana, co pozwoliło na pozyskanie bardzo drobnych przedmiotów. Część przedmiotów z jam jest przepalona.

Jama nr 1
 małpka
Usytuowana była na granicy posesji w jej północno - zachodniej partii, na terenie ogrodów byłego majątku. Posiadała kształt prostokątny, wymiary jej w partii stropowej wynosiły około 2,5 x 3,8 m, zaś na stropie calca (na dnie) 2 x 4 m, jama była dość płytka, głębokość jej nie przekraczała 1 m, wypełniała ją szara próchniczna ziemia. Na jej dnie odkryto najprawdopodobniej całe worki zbrylonego wapna. Jama ta, jak i leżące w jej pobliżu związana była z drugim okresem funkcjonowania ośrodka. Znaleziono w niej między innymi 2 kamienne figurki małpek "milczących", brązową gwiazdę Dawida, czteroboczny ołowiany bączek do gry w drejdl (z literami hebrajskimi: nun, gimel,he i szin), oraz zęby ludzkie ze śladami zdjętych złotych koronek.

Jama nr 2
 Drejdl
 papierośnica
Położona była w sąsiedztwie jamy nr 1. Górna jej partia była silnie zarośnięta krzewami, dlatego strop był trudny do określenia, najprawdopodobniej miała kształt prostokątny o wymiarach 3,80 x 4,20m, zaś na stropie calca (na dnie) wymiary jej wyniosły 3 x 3,5 m, całkowitą głębokość określić można na około 1.30 m. Wypełniała ją ciemnobrunatna próchnica. Znaleziono w niej znaczne ilości rzeczy ofiar i ludzkich zębów ze śladami usuniętych koronek. Do najcenniejszych, pozyskanych tu przedmiotów zaliczyć należy: fragment (odcięty) wieczka papierośnicy stanowiącej I nagrodę zdobytą przez Józefa Jakubowskiego w gymkhanie motocyklowej na motocyklu Sokół 600 "Gordon Benet", od f. R. Klinger dn.30.VIII.36, orzełek Przysposobienia Wojskowego Kobiet, srebrny znaczek na szpilce z gwiazdą Dawida i napisem Getto 1943,, lusterko reklamowe firmy
Hückel'a z Łodzi ul. Piotrowska 10, fragmenty talerza sederowego, fragment lustra lampy chanukowej, znaczne ilości buteleczek i słoików po lekarstwach (w tym kilka z zachowaną zawartością), opakowań po kosmetykach itd.

Jama nr 3
 szpila
 krzyżyk
 jad
Usytuowana była pomiędzy pałacem a spichlerzem. W partiach stropowych miała kształt nieregularnego prostokąta o wymiarach około 4 x 4,5 m. W górnej partii przykryta była warstwą wapna i kamieni. Na spągu przybrała kształt prostokąta o wymiarach 3,5 x 4 m. Wypełniała ją ciemnobrunatna próchnica przemieszana z calcową gliną. Głębokość jamy wyniosła 2 m. Jama w górnych partiach najprawdopodobniej była penetrowana podczas badań sędziego Włodzimierza Bednarza w 1945 roku. Pozyskano z niej znaczącą liczbę przedmiotów, oraz zęby ludzkie ze śladami po usuniętych koronkach. Poza tym, na uwagę zasługują: srebrny kieliszek kiduszowy, mały mosiężny krzyżyk metalowy z wizerunkiem Chrystusa, fragment marmurowgo pieczętnego breloka najprawdopodobniej z herbem Starykoń, fragmenty papierośnic i puderniczek, częściowo zachowane kolczyki dziecięce w kształcie serduszek, znoszony sandałek dziewczęcy, portmonetka. Znalazły się też typowe ozdoby wykonane w getcie: wycięte z blachy mosiężnej monogramy"P"i R, miniaturowa srebrna gwiazda Dawida z napisem Getto 1940.
 Odznaka inwalidy
Oprócz tego, wśród znacznej liczby eksponatów wymienić można: guzik od polskiego munduru, strzępy książki medycznej, buteleczki po lekarstwach, opakowania po kosmetykach, fiolkę z tabletkami aspiryny, łuski pistoletowe i karabinowe, 2 srebrne pucharki, znaczek z hebrajskim napisem, najprawdopodobniej towarzystwa opiekującego się podróżnymi, narzędzia, składany kościany jad, igły od strzykawek, dużą ilość metalowej biżuterii, drobne zabawki dziecięce, w tym sześcioboczny mosiężny bączek z polami oznakowanymi łacińskimi literami (czytelne były pola: HB, ZB, JB, RB, GB) gwiazdę Dawida z numerem 183 pośrodku, strzępy tradycyjnego stroju żydowskiego- chałatu i wiele innych.

Jama nr 4
 odznaka Bund
Zlokalizowano ją w odległości około 15,5 m od zachodniej ściany spichlerza. Wypełniskiem jamy były warstwy brunatnej próchnicy przemieszanej z gliną. Na profilu czytelne były warstwy zasypiskowe. Układ warstw wskazywał, że zasypywano ją przemiennie od zachodu i wschodu. Najprawdopodobniej część rzeczy palono, o czym świadczą ślady okopceń na ścianach jamy oraz częściowo przepalone przedmioty. Relacje starszych mieszkańców Chełmna potwierdzają to przypuszczenie. Posiadała kształt prostokątny, o długości około 8.0 m, szerokości 3,6 m i głębokości 2,5 m.
 Nadzia
W przekroju miała kształt trapezowaty. Na podstawie stratygrafii wnioskować można, że była użytkowana przez dłuższy czas. Ziemia w jamie była bardzo zbita, wiele drobnych przedmiotów znajdowało się w sklejonych, przepalonych bryłach, dlatego całą wydobytą ziemię kilkakrotnie przemywano i przesiewano. Po wojnie w górnej partii badana była przez sędziego W. Bednarza. W późniejszym okresie, w czasie funkcjonowania na tym terenie GS, wkopano w nią współczesne śmieci. Z jamy pozyskano niezwykle bogaty i cenny materiał zabytkowy w postaci rzeczy ofiar. Na ich podstawie możemy ją łączyć z pierwszą fazą funkcjonowania obozu. Znaleziono w niej, między innymi: zęby ludzkie, złote i metalowe koronki na zęby. Do najcenniejszych pozyskanych przedmiotów należą: owalny znaczek o średnicy 2,3 cm z wykonany ze srebra. Na awersie, z prawej strony stoi odwrócony tyłem, na tle zasieku z tablicą WOHNGEBIET DER JUDEN, wspierając się na kuli, inwalida z protezą zamiast prawej nogi, w mundurze i w rogatywce na głowie z gwiazdą Dawida na prawej łopatce. W górnej partii znajduje się dookolny otwarty napis INWALIDA WOJENNY, w dolnej w 3 rzędach Litzmanstadt Getto 1940.

 Mojżesz
Rewers nosi pośrodku ślad szpilki lub gwintu, w dolnej partii ma zaznaczoną cyfrę 20. Ponadto znaleziono rocznicową odznakę BUNDU z nazwą zaznaczoną literami hebrajskimi i datą 1897 na awersie, oraz znaczek przyznawany przez Ministra Przemysłu, Rzemiosła i Handlu za wybitne zasługi. Do rzadkich znalezisk zaliczyć można okrągły, srebrny znaczek Organizacji Młodzieży Religijno-Skautowej"Bnej Akiwa"(z tablicami Dekalogu, skrzyżowanym młotem z grabiami i napisem hebrajskim BNEJ AKIWA (synowie Akiwy). Wśród ozdób na wyróżnienie zasługują: wykonana w technice filigranu srebrna spinka do mankietu z menorą,, srebrne broszki: z motywem róż, w kształcie jaszczurki, oraz znaczna ilość gettowych ozdób, takich jak: wygięta z miedzianego drutu broszka z imieniem MADZIA, wycięte z cienkiej mosiężnej blachy zawieszki z tancerką i Chińczykiem oraz różnego rodzaju gwiazdy Dawida wycięte lub wytłaczane. Wśród tych ostatnich, sporą grupę stanowią inicjały, część z nich zrobiona była amatorsko, najczęściej z blachy mosiężnej lub miedzianej, niemniej niektóre wykonane były ze srebra przez grawerów lub jubilerów. Drobne, chwilami niedoceniane przedmioty przy bliższej analizie potrafią przybliżyć człowieka do którego należały, tak mały, srebrny, ozdobny monogram z jakieś damskiej saszetki lub portmonetki z literami "dr RB" najprawdopodobniej należał do doktor Rojzy Basior. Specjalna grupę eksponatów stanowią przedmioty związane z kultem, są to: fragment okładziny noża sobotniego wykonanej z masy perłowej z napisem hebrajskim "ŚWIĘTY SZABAT", szklane kubeczki - kieliszki do wódki z napisem PESACH, silnie przepalony emaliowany wisiorek z cyfrą 13, srebrna zawieszka w kształcie tablic Dekalogu, owalne emaliowane wisiorki z wizerunkiem Mojżesza na
 Macewa
awersie i modlitwą hebrajską "Słuchaj Izraelu". Znaleziono również ażurową srebrną zawieszkę z tablicami Dekalogu, która stanowiła być może pamiątkę bat micwy, oraz chrześcijańskie krzyżyki. Potwierdzeniem faktu, że w Chełmnie ginęli też Żydzi, żołnierze polscy, były znalezione w tej jamie: skrawki materiału z munduru żołnierskiego, guziki z orłem i srebrna tarczka z napisem-Dowódca 4 p.p. Ponadto znaleziono guziki z munduru strażackiego (wykonane w Łodzi w zakładzie Bronisława Grabskiego), harcerskiego i szkolnego. Z innych interesujących eksponatów wymienić należy mosiężną pieczątkę z inicjałami LG, również mosiężną pieczęć z napisami hebrajskimi i nazwiskiem L.Auerbach, oraz ceramiczną figurkę leżącego lwa, metalową pieska i kamienne figurki "milczącej" małpki. Kilka przedmiotów można łączyć z Żydami niemieckimi i austriackimi, mianowicie: 2 krzyże żelazne z okresu I wojny światowej, mosiężny 6 polowy bączek do gry w "drejdł"z napisami w języku jidysz (litery łacińskie), srebrny naparstek z napisem niemieckim "D.H. Aus Freundschaft", trzy szklane wykonane w formie medaliony; niebieski z wizerunkiem Schillera, żółty i biały z Fryderykiem Wielkim, znaczek napisem Berlin, znaczek Związku Pielęgniarek z Wiesbaden (żydowskich, pośrodku znaczka znajduje się gwiazda Dawida) oraz szklana fiolka po środku przeciwko ukąszeniom przez insekty i odmrożeniom wyprodukowanym Aachen (Akwizgranie). Wśród licznych znalezisk z jamy, ponad to, na wyróżnienie zasługują opakowania po lekach, fragmenty strzykawek z igłami, fragment najprawdopodobniej reklamowego lusterka z Wiednia, fragment fajansowego naczynia ze znakiem kolskiej fabryki C.Freudenreicha, ale niemiecką nazwą miasta - Wartbrücken i datą 1942, drobne zabawki dziecięce w postaci figurek zwierząt. Z narzędzi, znaleziono między innymi: lupki włókiennicze, narzędzia jubilerskie, szewskie, krawieckie.



 
« poprzedni artykuł
 
 
© 2012 Muzeum Okręgowe w Koninie - Instytucja Kultury Samorządu Województwa Wielkopolskiego