| English version English | Zobacz panoramy: Panorama Dworku    Panorama Koscioła |
Szukaj
Muzeum Okręgowe w Koninie
 
 

Gościmy

Zamów biuletyn






Strona główna arrow Skansen Mrówki
Muzeum w Chełmnie PDF Drukuj Email
Spis treści
Muzeum w Chełmnie
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Strona 5
Strona 6
Strona 7

Jama nr 5
Położona była na zachód od jamy nr 4, po drugiej stronie wewnętrznej drogi wyłożonej w czasie funkcjonowania GS trylinką, Jamy nie eksplorowano ze względu na masową zawartość naczyń metalowych, zasadnicza jej część znajduje się pod wspomnianą drogą. Przewiduje się w przyszłości zabezpieczenie odsłoniętego w sondażu profilu dla celów ekspozycyjnych.

Jama nr 6
Położona jest pomiędzy jamą 5 i 7. Wypełniała ją czarna "tłusta" ziemia o intensywnym zapachu. W jamie znajdowały się skrawki skór i fragmenty butów. Najprawdopodobniej rozkładające się fragmenty obuwia powodowały bliżej nieokreślone reakcje chemiczne powodujące intensywny zapach i unoszenie się po odsłonięciu humusu słabo widocznej mgiełki. Z tych powodów jamy nie eksplorowano.

Jama nr 7
Zlokalizowana została na terenie ogrodów byłego majątku ziemskiego, aktualnie położenie jej można określić na podstawie usytuowania przy szczycie WN baraku magazynowego byłej Gminnej Spółdzielni. Odkryta została w wykopie sondażowym. Nie nosiła śladów wtórnej penetracji. Kształt jej zbliżony był do kwadratu, posiadała następujące wymiary: 5 x 5 m, głębokość 2,2 m, wypełniała ją brunatna próchnica z domieszką pomarańczowej calcowej gliny. Strop jamy przykrywały kamienie i gruz ceglany. Spoistość nawarstwień pozwoliła na pozostawienie dla celów bieżącej ekspozycji terenowej świadka szerokości 0,80 m przecinającego jamę na dwie części. Znaleziono w niej znaczne ilości przedmiotów. Część z nich najprawdopodobniej należała do Żydów niemieckich na co wskazuje charakter znalezisk: żelazny krzyż za udział w I wojnie światowej, pamiątkowa zawieszka w kształcie macewy z Wrocławia, na której z jednej strony w języku niemieckim znajdował się napis lokalizujący wrocławski cmentarz i mogiłę osoby pochowanej 27 marca 1906 roku, z drugiej w języku żydowskim umieszczono inskrypcję dotyczącą zmarłej matki Maszy Grosberg. Z innych interesujących przedmiotów wymienić można srebrną zawieszkę w kształcie serduszka z wykonanym na emalii wizerunkiem Mojżesza z jednej strony i fragmentem najważniejszej żydowskiej modlitwy Słuchaj Izraelu..., z drugiej. Oprócz wymienionych przedmiotów pozyskano opakowania po kosmetykach, lekarstwach z napisami w języku niemieckim, fragmenty biżuterii wykonanej z metalu, srebra, złota, grzebień wyprodukowany w Hamburgu itd.
Żydzi z Europy Zachodniej w okresie od 4 do 15 maja 1942 roku w 12 transportach zostali wywiezieni do Chełmna (10 498 osób), druga grupa (około 1400 osób) trafiła do Chełmna w okresie od 3 do 12 września 1942 r. W jamie odkryto też znaczne ilości opakowań po lekarstwach, pudełeczek po pieczątkach lekarskich, co może potwierdzać hipotezę łączącą zawartość jamy z Żydami z Zachodu, ponieważ wśród nich było ponad 60 lekarzy, aptekarzy i dentystów.

Jama nr 8
Położona była na skraju wyniesienia na południowy zachód od jamy 4 i spichlerza.
Zasadniczo natrafiano na jej zachodni skraj i rozsypisko, najprawdopodobniej została zniszczona podczas wykopywania szamba przez GS. Znaleziono w niej między innymi srebrną chorągiewkę od balsaminki.

Jama nr 9
Znajdowała się w północno-zachodnim skraju ogrodów, w odległości około 15 m od ogrodzenia posesji. Częściowo została uszkodzona przez wkop GS z opakowaniami po środkach ochrony roślin, trutkami itd. Jama miała kształt prostokątny. Dokładne jej wymiary można było określić dopiero na stropie calca, wyniosły one 3,7 x 2 m, zaś zachowana głębokość około 1 m. Na jej zawartość złożyły się znaczne ilości fragmentów obuwia, ścinków skóry i gumy, podkówek do butów, sprzączek od pasków, szewskie szydło, fragmenty miary krawieckiej, naparstki, skrawki tkanin i zamków błyskawicznych, zatrzaski, guziki oraz dość dobrze zachowany wachlarz z tworzywa imitującego kość słoniową. Najważniejsze, datujące znaleziska z jamy, to: miedziana zapalniczka z częściowo czytelną dedykacją"wier..ge..od Leona L.- G. 20.VI.44"oraz wieczko od igielnika (?) z widokiem kościoła i mostu nad ulicą Zgierską (getto łódzkie). Na boku wieczka prymitywnie wygrawerowano datę 1944.
Jamy z pierwszej fazy funkcjonowania ośrodka grupują się w pobliżu pałacu i spichlerza, czyli miejsc, gdzie segregowano i naprawiano rzeczy. Z drugiej fazy, przede wszystkim znajdujemy je na zachodnim skraju posesji. Częściowo, może to być związane z faktem, że centralną część pałacowego dziedzińca zajmował cyrkowy namiot, który według zeznania Waltera Pillera z-cy dowódcy komanda miał około 80 m długości, 15 m szerokości i około 8 m wysokości. W namiocie tym sortowano i przeszukiwano odzież, gorszą zamieniano na włókna przy pomocy specjalnej maszyny szarparki. W namiocie w poszukiwaniu kosztowności rozrywano obcasy obuwia.
W wyniku badań otrzymaliśmy ogromną ilość osobistych rzeczy zamordowanych w Chełmnie ludzi, ludzi w różnym wieku, różnych zawodów, różnych zainteresowań. Te przedmioty, do których w normalnych warunkach nie przywiązuje się większej uwagi, tu w Chełmnie stały się znaczącymi śladami tragedii poszczególnych osób i całego narodu. Zabawki dzieci: metalowy bączek do gry w drejdł, miniaturowe zwierzątka, gliniany karzełek, narzędzia rzemieślników, lekarzy, kosmetyki kobiet, opakowania po lekarstwach, biżuteria, to wszystko mówi o ofiarach i ich nadziei na przeżycie.
Na terenie związanym z pałacem nie wyjaśniono jeszcze kilku spraw, z których najważniejszą jest zbadanie studni w której utopiono w drugim okresie funkcjonowania ośrodka 2 Żydów. Studnia częściowo jest niedostępna, ponieważ na jej skraju stoi barak zbudowany przez GS. Po jego rozebraniu podjęte będą próby wyjaśnienia tej sprawy.

3. Prace archeologiczne prowadzone w latach 2003-2004.
Cmentarzysko w lesie rzuchowskim.

W latach 1960-64 podjęto wielkie i trudne zadanie, uporządkowania i upamiętnienia wielkiego cmentarzyska w lesie rzuchowskim. Niestety działania te wyrządziły często nieodwracalne szkody zacierając ślady dokonanych tu aktów barbarzyństwa. Zlekceważono potrzebę wykonania badań archiwalnych, terenowych, nie wykorzystano ważnego elementu - pamięci mieszkańców Chełmna. Wielu mieszkańców znało z autopsji powojenne ukształtowanie polan, miejsca po krematoriach i grobach. Kilkadziesiąt lat po wojnie zebrane przez Muzeum relacje były bardzo pomocne przy prowadzeniu wykopalisk.
Podstawowym celem podjęcia prac archeologicznych na cmentarzysku było wyjaśnienie problemu prawidłowości przebiegu zaznaczonych w latach 1962-64 granic grobów masowych przez kamienne murki. Należało zweryfikować dane pozyskane z dwu fotointerpretacji zdjęć lotniczych, z lat 1986 i 2002, odnaleźć pozostałe krematoria, oraz w miarę możliwości wyjaśnić gdzie znajdują się zbadane przez Bednarza rowy do zsypywania ludzkich popiołów z I fazy funkcjonowania ośrodka. Badania na cmentarzysku przeprowadzano metodami nie ingerującymi w warstwy i miejsca, gdzie spodziewano się znaleźć szczątki ludzkie. Przyjęto metodę przecięcia obiektów zaznaczonych na fotointerpretacjach metrowymi sondażami, dochodząc do czytelnej stratygrafii poziomej, to jest do zdjęcia darni i warstwy humusu, sporadycznie schodząc nieco głębiej, gdy następowało zakłócenie stratygrafii. Z powodu dużego zasięgu badań zdecydowano się na wykonanie odwiertów w miejscach wymagających wyjaśnienia. Teren cmentarzyska podzielony jest na kwatery, terminologię tę przyjęto z określeń na mapach terenów leśnych.

Kwatera II.
Mogiła pierwsza.

Muzeum podczas pierwszych badań na cmentarzysku w 1986 roku natrafiło na ślad najprawdopodobniej jednej z dwu pierwszych mogił, które w swej relacji opisał nadleśniczy Heinz May. W badaniach w 2003 r. sprawdzono jej zasięg. Położona jest równolegle do starej leśnej drogi (około 18 m na W) przecinającej na linii NW-SE polanę oznaczoną jako kwatera II. Mogiła ma nieregularny kształt, w części północnej szerokość jej określić można na około 8 m, zwęża się ku południowi o 3 metry. Długość jej wynosi 62 m. Mniej więcej w połowie swego przebiegu przecięta jest betonową drogą z lat 1962-64 ubiegłego wieku. Nierówny jej kształt, niewielka długość w porównaniu z pozostałymi mogiłami wskazują na to, że kopano ją ręcznie. Pod humusem, na stropie warstwy z popiołami znaleziono kilka nieprzepalonych przedmiotów należących do ofiar, są to m.in. sztućce, lusterko z wizerunkiem młodej kobiety na odwrocie, butelka, szczoteczka do zębów, pełne opakowanie kremu Nicea (z napisem Posen). Znalezienie drobnych przedmiotów należących do ofiar potwierdzać może przypuszczenie, że jest to mogiła z początkowego okresu działania ośrodka, kiedy najprawdopodobniej pewną ilość ludzi chowano z rzeczami (styczeń 1942) Zaobserwowano podczas odsłaniania mogiły, że ziemia musi zawierać jakieś czynne substancje, ochronne gumowe rękawiczki ulegały zniszczeniu. Pobrane próbki gleby zbadane zostały przez Akademię Medyczną im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu Katedrę i Zakład Medycyny Sądowej Żrące substancje w mogile świadczyć mogą o eksperymentach związanych z usuwaniem ciał. Oddział specjalny (Sonderkommando) dowodzony przez Hauptsturmfürera SS Herberta Lange, który zabił jesienią 1941 w lasach kazimierskich koło Konina gotując nieokreśloną grupę żywych ofiar w dołach z nielasowanym wapnem, przeszedł później do powstającego ośrodka w Chełmnie Wydaje się być bardzo prawdopodobnym, że przeniesiono do Chełmna te próby usuwania zwłok, przy pomocy wapna. Metoda ta nie zdała widocznie egzaminu przy znacznej ich ilości. Na terenie cmentarzyska nie natrafiono dotąd na drugie miejsce, gdzie ziemia zawierałaby czynne substancje chemiczne.

Kwatera III.
Wyznacza ją prostokątna polana ciągnąca się wzdłuż duktu leśnego. Podstawowym zadaniem podjętych badań na tej kwaterze było sprawdzenie przebiegu znajdującej się na niej mogiły. W latach 1962-1964 masowe mogiły na cmentarzysku zaznaczano przy pomocy kamiennych murków. Analiza zdjęć lotniczych wzbudziła duże wątpliwości w prawidłowość ich wyznaczenia. Ponadto, do programu badań dołączono sprawę wyjaśnienia naniesionego przez geodetów na plan z 1951"pieca" usytuowanego po przeciwległej stronie starego duktu, przy południowo-zachodnim wjeździe na polanę. Sondaże wykluczyły istnienie w tym miejscu pieca krematoryjnego lub jakiejkolwiek budowli. W miejscu "przerwy" w zalesieniu, na wprost domniemanego pieca w sondażach odkryto ślady umacniania gruzem rozbiórkowym (z nie szamotowej cegły) drogi oraz ślady po słupach (umacnianych w dołach tłuczniem wapiennym) być może związanych z ogrodzeniem o budowie którego wspomina H.May. Najprawdopodobniej w tym miejscu znajdował się wjazd na polanę, stąd konieczność umocnienia rozjazdu i leśnego duktu.
Trudnym do jednoznacznego wyjaśnienia jest fakt znalezienia w tej części polany bryłek koksu.

Mogiła druga tzw. "włocławska"
Usytuowana jest w odległości około 20 m na wschód od starej leśnej drogi, przebiega w stosunku do niej równolegle. Dotychczasowa jej długość wyznaczona jest przez kamienny murek i wynosi 185 m. Dla stwierdzenia jej rzeczywistego przebiegu założono poprzeczne sondaże i w miejscach niedostępnych wykonano odwierty.
Na podstawie dokonanych odwiertów, stwierdzić można, że polana na której jest usytuowana, pierwotnie była dłuższa, ciągnęła się dalej w kierunku południowym o ponad 45 m. Mogiła ma nieregularną szerokość, która waha się od ok. 7 m w partii południowo-wschodniej, do ok. 10 m w partii środkowej, w końcowej północno-zachodniej części ma już tylko 4 m. Stwierdzono tu, przy odsłanianiu jej nowego przebiegu, występowanie spalenizny i popiołów oraz potłuczonych kości ludzkich zarówno przepalonych jak i nieprzepalonych. Znaleziono także pewną ilość nieprzepalonych przedmiotów należących do ofiar, np. metalowe garnki, fragment fajki, fragment zdjęcia mężczyzny na płytce porcelanowej. W dalszej partii mogiły występuje spalenizna z domieszką popiołu i mąki kostnej oraz grudy spalenizny i koksu. Uderza też fakt braku przedmiotów należących do ofiar. Całkowita długość mogiły wynosi 254 m. Południowo-wschodni jej skraj określono na podstawie wierceń. Głębokość ustalona na podstawie wierceń wynosi około 3 m. Na bardzo istotnym dla badań cmentarzyska zdjęciu lotniczym z maja 1942 roku widoczne są obie polany, groby najprawdopodobniej były maskowane, natomiast zdjęcie z października 1944 roku wyraźnie ukazuje polany z grobami i miejsce po wypalonym lesie wskutek eksperymentów ze spalaniem zwłok bombami termitowymi podczas pierwszej fazy funkcjonowania ośrodka. Wymiary i kształt zaobserwowanych dwóch odcinków mogiły wydają się wskazywać że powstawała ona w dłuższym okresie czasu. Odcinek północny prawdopodobnie kopany był ręcznie. Wymiary i równa linia krawędzi odcinka południowego mogiły sugeruje, że przypuszczalnie wykonywana była już z użyciem sprzętu mechanicznego. Charakter wypełnisk obu odcinków również sugeruje istnienie dwóch faz mogiły. Odcinek północny zawiera pewną ilość nieprzepalonych przedmiotów należących do ofiar, co sugerować może, że chowano zwłoki wraz z rzeczami. Brak przedmiotów w odcinku południowym wskazywać może na grzebanie ofiar nagich. Opróżnianie mogiły prawdopodobnie odbywało się też w różnym czasie. Odcinek północny mogiły prawdopodobnie łączyć możemy z różnymi próbami usuwania zwłok, paleniem w samych mogiłach, w prymitywnych piecach-paleniskach i rozdrabnianiem kości. W pozostałym odcinku znajduje się już kości zmielone na mączkę. W jednym z sondaży poprzecznych znaleziono fragment okopconej rury betonowej. Może to sugerować, że w części mogiły być może w początkowej fazie palono zwłoki. Na południe od mogiły znaleziono aluminiową okrągłą tarczkę - markę z nr 1280 z otworem do zawieszania. Według relacji robotników zatrudnionych, w okresie porządkowania terenu cmentarzyska w latach 1962-64 w pobliżu mogiły "włocławskiej znaleziono 6 podobnych znaczków, które zostały przez nich przekazane do Urzędu Miasta w Dąbiu, który z kolei ofiarował je nowopowstałemu Muzeum w Chełmnie. Interesujące jest to, że znaczki mają jednakową średnicę oraz w przewadze, numery kolejne; 3276,3277,3378, 3280, 3281, 2521. Na terenie majątku w Chełmnie w pobliżu spichlerza znaleziono mniejszą tarczkę z numerem 1104. Nie wiadomo, jaka grupa więźniów musiała nosić takie znaczki. Znacznie większe ilości (ponad 300) numerowanych znaczków wykonanych z betonu znaleziono podczas badań archeologicznych w Bełżcu, również i tam nie wyjaśniono ich funkcji. Być może odpowiedzi na to pytanie należy szukać w organizacji obozów pracy dla Żydów. Istnieje tez prawdopodobieństwo, że mogły to być numery identyfikacyjne jeńców radzieckich.

Kwatera IV.
Stanowi ją największa z polan o kształcie nieregularnego czworoboku. Obiekty określane jako mogiły występują w partii wschodniej polany. Obiekty interpretowane jako piece do palenia zwłok usytuowane są w części zachodniej polany. Celem badań na tej polanie było określenie rzeczywistego przebiegu mogił, oraz rozpoznanie obiektów znanych z fotointerpretacji zdjęć lotniczych położonych w jej wschodniej partii. Wykonane w roku 1998 roku zdjęcia lotnicze terenu cmentarzyska sugerowały istnienie pomiędzy ścianą lasu a mogiłą trzecią, niewyjaśnionych równoległych ciągów, które wskazywać mogły na istnienie jeszcze jednej masowej mogiły. Dla wyjaśnienia tej sprawy założono poprzeczne sondaże oraz wykonano kilka odwiertów. Stwierdzono, że są to ślady po głębokiej orce pługami leśnymi.
Na całej polanie z uwagi na charakter znajdujących się obiektów przyjęto metodę powierzchniowego odsłaniania zarysów obiektów i w razie wątpliwości wykonanie odwiertu.

Mogiła trzecia.
Zlokalizowana jest równolegle do ściany lasu. Na podstawie sondaży i odwiertów stwierdzono, że dochodzi ona od południa (SE) do lasu, wchodząc nieznacznie w jego zasięg. Przechodzi pod leśnym duktem, który w czasie wojny najprawdopodobniej w tej części polany przebiegał wzdłuż ściany lasu, która znajdowała się dalej od obecnej. Kamienny murek (dł. około 135 m), który miał określać zasięg mogiły, jest węższy o 2 m od rzeczywistej szerokości mogiły. Całkowita jej długość wynosi 174 m, szerokość około 8 m. Wypełniskiem mogiły jest piaszczysta ziemia ze żwirem spalenizną i popiołem oraz rozdrobnionymi kośćmi ludzkimi.

Mogiła czwarta.
Stanowi ją kamienny murek długości 140 m. Umiejscowiony jest pomiędzy trzecią a piątą mogiłą, jego lokalizacja nie pokrywa się z rzeczywistością. Zasadnicza, czwarta mogiła, znajduje się pomiędzy murkiem czwartej nieistniejącej mogiły i obejmuje całą piątą. Rzeczywista szerokość mogiły wynosi 10 m, zaś długość 182 m. Wypełniona jest szarą spiaszczoną ziemią z domieszkami spalenizny, popiołu i rozdrobnionych kości

Mogiła piąta
Ostatnia mogiła, raczej rząd dołów z popiołami nie został upamiętniony żadnymi murkami, po prostu w latach 1960 nie był już dostrzegany na powierzchni. Z opisu sędziego W. Bednarza wynika, że najprawdopodobniej w 1945 roku doły te zostały przez niego badane. Całkowita długość tych dołów wynosi 161 m. W ciągu tym znajduje się 11 dołów oddalonych od siebie o około 2-3 m. Wymiary są zróżnicowane od: 9x7,5 do 15,50x8,50. Wypełnione są szarą ziemią z dużą domieszką spalenizny i rozdrobnionych kości ludzkich. Patrząc od południa (SE), kości w dołach są zmielone, dalej tłuczone. Według W. Bednarza głębokość rowów wyniosła około 4 m, zaś szerokość 8-10m. Do tej pory roślinność na dołach jest bujniejsza, przez to ciąg ten jest lepiej czytelny na powierzchni.



 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
 
© 2009 Muzeum Okręgowe w Koninie