Młodzi artyści zachwycili wszystkich strojami, świetnym przygotowaniem tanecznym i wokalnym. Szczególnie najmłodsi soliści wzbudzili aplauz coraz liczniejszej widowni.
Wkrótce potem nastąpiło ogłoszenie wyników II edycji konkursu dla rzeźbiarzy – amatorów, którzy odpowiedzieli na hasło „Trud pracy rolnika” i przedstawili w swoich pracach najważniejsze parce związane z pracą w polu i gospodarstwie wiejskim. Nagrodzeni i wyróżnieni odebrali dyplomy i nagrody pieniężne, przyjęli gratulacje i odpowiadali na wiele pytań związanych z tematyką prac i techniką ich wykonania.
W tym samym czasie pojawili się kolejni przedstawiciele tzw. ginących zawodów. Kowal Karol Arendt dał pokaz pracy w kuźni i podkuwania konia, a jego przepiękna klacz Cyranka z podziwu godną cierpliwością znosiła kolejne pokazy przybijania podków.
Wikliniarz Kazimierz Januszewski nie tylko zaprezentował ogromną różnorodność gotowych już koszy, ale także na oczach licznie zgromadzonej publiczności pokazał, jak te kosze wykonuje.
Równie wielkim zainteresowaniem cieszył się pokaz lepienia garnków, przygotowany przez Łukasza Dzieciątkowskiego. Ciekawi jego warsztatu zwiedzający tak licznie otaczali rzemieślnika, że chwilami nie można go było dostrzec wśród tłumu.
Ogromnym powodzeniem cieszyły się dwie przemiłe panie: Urszula Ostrowska i Jadwiga Tyksińska, które wyplatały wianki – nieodłączny atrybut każdej imprezy „świętojańskiej”. Różnobarwne kwiaty, mocno pachnące zioła, kolorowe bibułki, zręczne palce i ciekawe pomysły – to wszystko spowodowało, że kolejka chętnych do wykonania własnego wianka czy otrzymania ich od jednej z pań nie miała końca.
Kilkanaście dziewcząt i pań, szczęśliwych posiadaczek wianków, wkrótce się z nimi rozstało, rzucając je na wody Jeziora Gosławskiego w blaskach zachodzącego słońca.
Nie zabrakło atrakcji dla miłośników broni, mundurów i pokazów walk. Zarówno Konińska Grupa Rekonstrukcyjna „SOL INVICTUS”, prezentująca stroje i technikę walk starożytnych Rzymian i barbarzyńców, jak i szkolna grupa rekonstrukcji historycznej z II Liceum Ogólnokształcącego w Koninie, wzbudzały ogromne zainteresowanie wszystkich, niezależnie od wieku i płci.
Podziwiano zarówno ciekawe stroje, broń oraz inscenizacje walk Rzymian, jak i mundury i wyposażenie żołnierzy polskich z różnych frontów II wojny światowej, zaprezentowane przez konińskich licealistów. Długo i wyczerpująco opowiadali zarówno o dawnej jak i bardziej współczesnej historii, objaśniali poszczególne elementy strojów, demonstrowali sposoby posługiwania się bronią. Okazało się, że historia, której można dosłownie dotknąć, potrafi wciągnąć, fascynować, stanowić temat gorących dyskusji .
Różnorodność propozycji sobótkowych sprawiła, że setki chętnych do uczestnictwa w imprezie zapominały o szybko upływającym czasie. Posilając się pieczonymi w ognisku kiełbaskami, zajadając watę cukrową, popijając zimne napoje, tańcząc w rytm najnowszych przebojów, wyrażali swoje uznanie dla organizatorów spotkania nad jeziorem.
Spora grupa skorzystała z możliwości odbycia przejażdżki bryczką zaprzężoną w dwa kuce, podziwiając alejki muzealne, wspaniałą zieleń i barwne klomby.
Ostatni uczestnicy sobótkowych atrakcji opuszczali teren skansenu po godzinie 22-giej.
A muzealnicy, ogromnie zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi obiecywali, że za rok znowu zorganizują Noc Świętojańską.
A więc – do zobaczenia za rok !