English version English | Zobacz panoramy: Panorama Dworku    Panorama Koscioła |
Szukaj
Muzeum Okręgowe w Koninie
 
 

Gościmy

Odwiedza nas 28 gości

Zamów biuletyn






Strona główna
Noc Świętojańska 2010 PDF Drukuj Email
Wpisał: Ewa Andrzejczyk   
  Sobota 26 czerwca przywitała mieszkańców ziemi konińskiej piękną słoneczna pogodą. Było to ważne zwłaszcza dla muzealników, którzy w tym właśnie dniu zadebiutowali jako organizatorzy Nocy Świętojańskiej, przygotowanej w skansenie etnograficznym.
mielenie mąki

   Już po godzinie 14-tej pojawili się pierwsi uczestnicy imprezy – właściciele stoisk z jedzeniem i napojami oraz rzeźbiarz Marek Markiewicz, który nie tylko wystawił swoje prace, ale także dał pokaz wykonania kilku rzeźb. Pierwsi goście pojawili się w skansenie tuż po godzinie 17-tej i zostali powitani polonezem w wykonaniu Zespołu Tanecznego „Uśmiech” ze Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Liścu Wielkim.
tańce

  Młodzi artyści zachwycili wszystkich strojami, świetnym przygotowaniem tanecznym i wokalnym. Szczególnie najmłodsi soliści wzbudzili aplauz coraz liczniejszej widowni.
solista

  Wkrótce potem nastąpiło ogłoszenie wyników II edycji konkursu dla rzeźbiarzy – amatorów, którzy odpowiedzieli na hasło „Trud pracy rolnika” i przedstawili w swoich pracach najważniejsze parce związane z pracą w polu i gospodarstwie wiejskim. Nagrodzeni i wyróżnieni odebrali dyplomy i nagrody pieniężne, przyjęli gratulacje i odpowiadali na wiele pytań związanych z tematyką prac i techniką ich wykonania.
rzeźbiarze

  W tym samym czasie pojawili się kolejni przedstawiciele tzw. ginących zawodów. Kowal Karol Arendt dał pokaz pracy w kuźni i podkuwania konia, a jego przepiękna klacz Cyranka z podziwu godną cierpliwością znosiła kolejne pokazy przybijania podków.
kucie konia

  Wikliniarz Kazimierz Januszewski nie tylko zaprezentował ogromną różnorodność gotowych już koszy, ale także na oczach licznie zgromadzonej publiczności pokazał, jak te kosze wykonuje.
wikliniarz

  Równie wielkim zainteresowaniem cieszył się pokaz lepienia garnków, przygotowany przez Łukasza Dzieciątkowskiego. Ciekawi jego warsztatu zwiedzający tak licznie otaczali rzemieślnika, że chwilami nie można go było dostrzec wśród tłumu.
nie święci...

  Ogromnym powodzeniem cieszyły się dwie przemiłe panie: Urszula Ostrowska i Jadwiga Tyksińska, które wyplatały wianki – nieodłączny atrybut każdej imprezy „świętojańskiej”. Różnobarwne kwiaty, mocno pachnące zioła, kolorowe bibułki, zręczne palce i ciekawe pomysły – to wszystko spowodowało, że kolejka chętnych do wykonania własnego wianka czy otrzymania ich od jednej z pań nie miała końca.
wianki

  Kilkanaście dziewcząt i pań, szczęśliwych posiadaczek wianków, wkrótce się z nimi rozstało, rzucając je na wody Jeziora Gosławskiego w blaskach zachodzącego słońca.
puszczanie wianków

  Nie zabrakło atrakcji dla miłośników broni, mundurów i pokazów walk. Zarówno Konińska Grupa Rekonstrukcyjna „SOL INVICTUS”, prezentująca stroje i technikę walk starożytnych Rzymian i barbarzyńców, jak i szkolna grupa rekonstrukcji historycznej z II Liceum Ogólnokształcącego w Koninie, wzbudzały ogromne zainteresowanie wszystkich, niezależnie od wieku i płci.
sol invictus

legionista

  Podziwiano zarówno ciekawe stroje, broń oraz inscenizacje walk Rzymian, jak i mundury i wyposażenie żołnierzy polskich z różnych frontów II wojny światowej, zaprezentowane przez konińskich licealistów. Długo i wyczerpująco opowiadali zarówno o dawnej jak i bardziej współczesnej historii, objaśniali poszczególne elementy strojów, demonstrowali sposoby posługiwania się bronią. Okazało się, że historia, której można dosłownie dotknąć, potrafi wciągnąć, fascynować, stanowić temat gorących dyskusji .
grupy rekonstrukcyjne

  Różnorodność propozycji sobótkowych sprawiła, że setki chętnych do uczestnictwa w imprezie zapominały o szybko upływającym czasie. Posilając się pieczonymi w ognisku kiełbaskami, zajadając watę cukrową, popijając zimne napoje, tańcząc w rytm najnowszych przebojów, wyrażali swoje uznanie dla organizatorów spotkania nad jeziorem.
dance

  Spora grupa skorzystała z możliwości odbycia przejażdżki bryczką zaprzężoną w dwa kuce, podziwiając alejki muzealne, wspaniałą zieleń i barwne klomby.
bryczka

  Ostatni uczestnicy sobótkowych atrakcji opuszczali teren skansenu po godzinie 22-giej.
  A muzealnicy, ogromnie zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi obiecywali, że za rok znowu zorganizują Noc Świętojańską.
A więc – do zobaczenia za rok !
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
 
© 2012 Muzeum Okręgowe w Koninie - Instytucja Kultury Samorządu Województwa Wielkopolskiego